16:00
Jest wreszcie wakacje miałam jechać do Gdańska z przyjaciółkami na 3 tygodnie.
Nagle zadzwoniła zdesperowana Daria.
-ZUZIA ZUZIA słuchaj.
-Tak.
-ONE DIRECTION przyjeżdża do Polski!
-Wow-powiedziałam z bananem na ustach.
-To twoje wow jest mało podejrzane, gdyż oni będą w Gdańsku trzy dni.
-No wow Amerykę odkryłaś!
-Dobra muszę się przespać bo jutro jedźemy.
Teraz zadzwoniła Karolina.
-Wiesz, że Louis Tomlinson będzie w Polsce!
-O matko nie wiesz jak się cieszę-powiedziałam z sarkazmem.
-Dobra muszę się spakować na jutro pa.
-Pa.
Dzień wyjazdu.
Spotkałyśmy się z dziewczynami przed moim domem, gdyż ja jedyna miałam prawko.
-Cześć-przywitałam się.
-Widzisz mówiłam ci Daria, że Zuzia i ty ubierzecie się lepiej ode mnie.
-Oooo Karolina daj se siana z tym gadaniem zawsze powtarzasz ten tekst-powiedziała Daria, a ja pokiwałam delikatnie głową.
-Dobra mam pomysł ty Karolina na te 3 tygodnie nie jesteś skromna.
-Dobra tylko robię to, żeby nie było konfliktów.
-Ok.
-To rzeczy są już spakowane jedziemy.
-Zaczekajcie krzyczały mamy.
-Weźmiecie dzieciaki i ich torby-uśmiechnęły się na raz.
-Dobra nie będzie to najgorsze co mogło mnie spotkać-dziewczyny to zrozumiały i pojechaliśmy.
Ja siedziałam za kierownicą i miałam najlepsze miejsce, a obok Karolina z Alicją na rękach,a z tyłu reszta.Kasia wyłudziła od Karoliny 20 cukierków.
-Kasia pyszne były?
-Tak.
Gdy byłyśmy na miejscu zameldowałyśmy się i poszłyśmy do pokoi były bardzo duże zaczęłam rozpakowywać walizkę siory i co ujrzałam przyprawiło mnie o dreszcze były to dwa bilety na One direction zaraz po tym zdarzeniu poszłam do dziewczyn one też miały po dwa bilety na One direction.
-I, że rodzice nas tak kochają-powiedziała Karolina.
-No, a kiedy ten koncert?-zapytałam.
-Po jutrze.
-Dobra zdążymy.
-Będzie super-dodała Alicja.
-Chodź przebiorę cię.
Alicje ubrałam już w piżamkę bo była 22,a ona i tak upierała się że nie jest śpiąc lecz po pięciu minutach zasnęła a ja jeszcze poszłam do super marketu z Darią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz