-Jaka wariatka jest w pobliżu?-zapytała.
-Coś ci się przesłyszało.
-Aha.
-Dobra chodźcie już bo mało osób zostało na hali.
-Dobra, żeby nas tylko nie zamknęli.
-Ej czekajcie!-krzyczał jakiś chłopak ze sceny i po chwili był przy nas.
-To to jest Louis...Tomli.-nie dokończyła Daria i zemdlała.
-Naprawdę musisz ją straszyć?
-Chodźcie zawiozę waz do szpitala.
-Dobra tylko uważaj ona jest odrobinę ciężka.
-Zawołaj chłopaków są za kulisami.
-Dobra.
Gdy tam weszłam ukazała mi się czwórka chłopaków.
-Wy też widzicie anioła?-zapytał lokowaty.
-To m już umarliśmy?-zapytał mulat.
-Nie moja koleżanka zemdlała na widok Louisa i powiedział, żebym was zawołała.
-A szkoda.
-Palę papierosy więc nie mogłabym być aniołem.
-Ja też, a jakie palisz-zapytał mulat.
-A co cię to obchodzi.
-Już nic.
15 minut później
-Boli cię coś Daria?
-Nie tylko nogi.
-Louis ty świnio jak mogłeś jej to zrobić.
-Podejść i się przywitać z twoimi koleżankami?
-Tak ona ma świra na waszym punkcie!-w tym momencie wybiegłam z sali i jedyne co usłyszałam "Podoba mi się ta dziewczyna".
-Mogę cię przytulić?-zapytał Niall.
-Jasne-po przytuleniu.
-I co lepiej ci?
-Tak jakich perfum używasz?
-To co mi fanki wepchną do rąk.
-Aha.
-Fajnie pachną.
-Ja będę się zbierać zabiorę też dzieciaki bo jest późno.
-Może cię zawiozę-powiedział troskliwym głosem Hazza.
-Ja chcesz.
15 minut później
-Trzymaj-podał mi kopertę.
Gdy weszłam do hotelu wzięłam klucz i po drodze próbowałam rozpakować kopertę, gdy zobaczyłam wejściówki za kulisy omal nie wylądowałam tam, gdzie Daria.
-Co się stało-zapytała Alicja.
-Mamy wejściówki za kulisy od Harrego.
-Ja myślę, że Daria nie zemdlała tylko udawała, żeby Louis dłużej z nią mógł zostać-powiedziała Kasia.
-A z jakiego powodu tak myślisz?
-Bo zawsze jak jakiś koleś jej wpadnie w oko tak robi.
-Aha co za psychopatka, a zarazem moja najlepsza przyjaciółka.
-I, że my małe dzieci jedyne lepiej myślimy od dorosłych-dodał Piotrek.
-Zuzia, Zuzia-wołała Karolina.
-Co chcesz?
-Kolacja jest.
-Aha to chodź bo teraz to bym zjadła konia z kopytami.
-Naprawdę takie stare teksty z przed drugiej wojny światowej?!-powiedziała Alicja.
-Alicja zawsze trzeba improwizować.
-Aha, ale to była siara,a nie improwizacja.
-Siarą to było to, że się urodziłaś.-zaśmiałam się.
-Nie pyskuj do dzieci!-krzyknęła.
-Jak masz ADHD to nie pokazuj tego na każdym kroku.
-Zamknij się pedofilu.
-W taki sposób nie poderwiesz Piotrka!-wykrzyknęłam po czym się uspokoiła i mogłyśmy zwyczajnie zjeść oczywiście to zwyczajnie było takie, że większość osób na nas się patrzyło i wspominało naszą kłótnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz